Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2018

Uczymy się na błędach... ale ile można

Obraz
Niesamowite jest, gdy uświadamiamy sobie po pewnym czasie, jakie ciągle popełniamy błędy. Ciągle te same, tylko inne sytuacje, a ponoć uczymy się na błędach. Dzisiaj uświadomiłam sobie, jak bardzo jestem beznadziejna. Zaczęło się od podstawówki, gdy u nas w szkole założono kółko tenisa ziemnego. Oczywiście zapisałam się, gdyż chciałam robić coś w czasie wolnym, a szkoła właśnie ten czas wolny mi organizowała. Wszystko było spoko, gdy dyrektor szkoły, który prowadził zajęcia, powiedział mi, że mam talent i jeśli będę w takim tempie robić postępy, to jestem w stanie osiągnąć wiele w tenisie, gdyż bardzo szybko się uczę. I tu był pies pogrzebany, gdyż dobrze wiedziałam, że żeby się rozwijać, trzeba zainwestować pieniądze, a moi rodzice nie mieli pieniędzy na każde zachcianki. Więc, co ja zrobiłam? Oczywiście zrezygnowałam. Pogrzebałam przyszłość, ale to jeszcze nie koniec. Gimnazjum, a bardziej precyzyjnie to ostatnia klasa. Wiadomo, wtedy podejmujemy decyzje, gdzie chcemy kontynu...